Forces of Nature, bo tak zwie się nowy dodatek do Gears of War 3, ma zamiar przynieść nam 2 plansze po liftingu i trzy nowe, które są miejscem pobojowisk nie tylko ludzi oraz Locustów, ale też i sił natury.
Jeśli chodzi o stare mapy, to po raz kolejny przyjdzie nam wypróbować lekko zmienione Jacinto i Raven Down. Taki zabieg jest już normą w dzisiejszych czasach, jednak wszystkich powinna ciekawić reszta pakietu, czyli Artillery, Cove i Aftermath. To właśnie tutaj Matka Natura będzie próbowała sprytnie pozbyć się nas z domu.
Cove to miejsce z którego Stranded zrobili swoją małą osadkę, aczkolwiek cały teren mapy jest rozległy i otwarty. Żeby nie było za łatwo, wszystko jest pokryte mgłą, by utrudniało to widoczność. Snajperzy więc będą mieli troszkę ciężej.
Aftermath jest miejscem, po którym przeszło tsunami, co zresztą łatwo zauważyć, kiedy po raz enty natkniemy się na kolejne wraki, wodorosty i rzecz jasna, ogromny statek towarowy, który wylądował na szczycie budynku. Do tego co jakiś czas będą terroryzować nas powodzie i sztormy, co może być irytujące, a zarazem dające większe wyzwanie przy wymianie ognia.
W Artillery zaś przyjdzie nam się zmierzyć w bazie wojskowej, w której to w środku meczu rozpęta się niewiarygodna burza. Raz przyjdzie nam walczyć wśród błyskawic, raz gdy dookoła nas radośnie „hasa” sobie tornado, a raz na deser powietrze zostanie zanieczyszczony pyłem, który strasznie utrudni nam widoczność, przez co my, albo nasz przeciwnik wykorzysta tą sytuację, by szybko się schronić i uciec pozostając niezauważonym.
Epic Games gratis dorzuca nowe skórki dla broni i naszych postaci, a do tego tryb Guardian, doskonale znany tym, którzy mieli styczność z poprzednią częścią. DLC znajdziecie na Xbox Live już 27 marca w cenie 800 MSP. Ci, którzy posiadają Season Pass otrzymają to wszystko za darmo, ale taka sytuacja ma miejsce już ostatni raz, bo za następny dodatek niestety będą musieli już wyłożyć troszkę banknotów ze swojego portfela.


